Archiwa miesięczne: Maj 2010

O rety, parytety!

Ostatnio głośniej jest na temat parytetów. „Parytet” to inaczej równy udział. Pewna grupa kobiet wymyśliła, że jest ich za mało w polityce. Postanowiły więc się nią zająć, zapisały się do partii i prężnie działają, a kiedy nadchodzą wybory, kandydują z ramienia różnych partii. Prawie. Kobietom-politykom nie chce się powoli przebijać przez mentalność Polaków czy tzw. niewidzialny sufit i postanowiły pójść skrótem. Odwołując się do struktury demograficznej społeczeństwa argumentują, że jest ich ponad połowa społeczeństwa (52%), więc należy im się 50% na listach wyborczych, w zarządach partii i w najgłębszych sztolniach kopalni węgla na Śląsku. Czytaj dalej

Srocedury

Ostatnio miałem kilka telefonów z Ery GSM. Za każdym razem proponowano mi pakiet dodatkowych SMS-ów. W abonamencie mam 360 i wykorzystuję… kilka miesięcznie. Ale spoko, są zamieniane na 120 minut rozmów, których też nie wygaduję (ok. 40 minut raptem). Po ostatnim telefonie powiedziałem pani, żeby sobie odnotowali, że przy kilku SMS-ach miesięcznie to żadna atrakcja dla mnie. Obiecała gdzieś tam zaznaczyć. Być może dlatego w następnej rozmowie call center zaproponował mi… dodatkowe minuty. Czytaj dalej