Na pole!

(Z opowieści krakowskiego kelnera, spisanej na serwetce i noszone w egzemplarzu „Piątej góry” Pablo Coelho przez 7 lat. Odnalezione cudownie i przytaczane.)

A było tak:

U nas, w Krakowie, mieszkaliśmy na dworze i wychodząc na zewnątrz, mówiliśmy „na pole”. A te wsiury z Warszawy mieszkały na polu, to ich czasem wpuszczano „na dwór”. I tak to było. Hej!

1 komentarz do “Na pole!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s